Wybierz samochód:

Niewidzialna wycieraczka – czy to gra warta świeczki?


Na świecie istnieją dwa rodzaje wynalazków. Pierwsze, to te pokroju pisma czy elektryczności, bez których ciężko byłoby się obyć współczesnemu człowiekowi. Drugie, to te mniej niezbędne, których funkcjonowanie w świecie opiera się właściwie na usprawnianiu pewnych tradycyjnych rozwiązań. Zagłębiając się w temat niewidzialnych wycieraczek, nie można oprzeć się wrażeniu, że należą one do tej drugiej grupy nowinek. Czy to znaczy, że nie warto zaprzątać sobie nimi głowy? Wręcz przeciwnie. O ile bowiem korzyści płynących z elektryczności tłumaczyć nikomu nie trzeba, o tyle wycieraczka, której nie widać, zdecydowanie budzi kontrowersje. Człowiek od razu zadaje sobie pytania, czy to się sprawdza i czym właściwie jest nanotechnologia hydrofobowa.


Kwestie teoretyczne i dylematy konsumenta


Zacznijmy od przybliżenia pewnych definicji. Niewidzialna wycieraczka to nic innego jak powłoka, która naniesiona żmudnym procesem wcierania na szybę samochodu ma odpychać cząsteczki wody, zbierając je w krople oraz chronić przed wszelkiego rodzaju zabrudzeniami. Rzeczona powłoka jest właściwie niewidzialna, a cały proces odbywa się na poziomie wspomnianych już cząsteczek, dlatego też w jego przypadku mówimy o nanotechnologii, czyli technice opartej na strukturach nanometrycznych, mówiąc po naszemu bardzo małych, niedostrzegalnych ludzkim okiem. Całości procesu dopełnia oczywiście siła mechaniczna, czyli pęd pojazdu, który potrzebny jest by niewidzialną wycieraczkę „uruchomić”. Im większa prędkość, tym większa efektywność procesu oczyszczania i osuszania.

Kiedy już wiemy, co jest czym, pojawia się kwestia decyzji o zakupie i zastosowaniu. Z punktu widzenia potencjalnego klienta zostaniemy postawieni przed dylematem, które preparaty spisują się najlepiej i które warto wybrać. Najbardziej wymiernym kryterium zdaje się być cena. Praktyka pokazuje, że droższe produkty są trwalsze i lepiej usuwają wodę, nawet przy mniejszych prędkościach. Nie jest to jednak regułą. Na rynku dostępnych jest bowiem tak wiele środków, iż wypróbowanie i ocenę ich skuteczności pozostawiamy zainteresowanym. Wybierajmy produkty w zestawach kilku preparatów. Często zastosowanie tylko jednego środka daje efekt zupełnie odwrotny do oczekiwanego.


Jak prawidłowo nałożyć preparat?


Gdy już wybierzemy dany zestaw pozostaje decyzja - czy nałożyć go samodzielnie, czy też poprosić o pomoc eksperta. Tego typu usługi posiadają w swoich ofertach dobre myjnie samochodowe. Uwaga! Nieprawidłowa aplikacja może zanieczyścić szybę i utrudniać widoczność. Pamiętajmy, że wycieraczki mają przede wszystkim zwiększać komfort jazdy, a tym samym bezpieczeństwo na drodze. Źle wykonaną pracę w myjni zawsze możemy zareklamować, nakładając z kolei preparat samodzielnie, pamiętajmy o podstawowych czynnościach. Pierwszym krokiem jest dokładne umycie i osuszenie całego samochodu. Chodzi o to, by drobinki brudu nie przedostawały się z innych powierzchni na szybę. Ta z kolei, powinna zostać dokładnie umyta przeznaczonym do tego płynem, a następnie wypolerowana. Kolejnym krokiem jest odtłuszczenie szyby, najlepiej alkoholem izopropylowym, co powoduje lepsze przyleganie powłoki. Ostatnia prosta to nałożenie preparatu wacikiem lub aplikatorem oraz dotarcie go ściereczką z mikrofibry. Dokładne wykonanie wszystkich czynności wymaga czasu. Jeśli nie mamy go zbyt wiele, nie zaczynajmy pracy. Naniesienie preparatu na zabrudzone lub tłuste powierzchnie spowoduje wtarcie brudu oraz trudniejsze jego usunięcie. Pamiętajmy, że powłoki hydrofobowe nie pozostają na szybie wiecznie. Każdy producent samodzielnie szacuje trwałość prawidłowo nałożonego preparatu. Jest to kwestia uzależniona również od jego jakości i oczywiście warunków atmosferycznych.


Dlaczego niewidzialna wycieraczka nie jest doskonała?


Warto skonfrontować istotę niewidzialnych wycieraczek z tradycyjnymi. Nie jest tajemnicą, iż działanie tych drugich zmienia się pod wpływem różnic w strukturze powierzchni, na której pracują. Wycieraczki gumowe najlepiej spisują się na mokrej szybie, co zdecydowanie kłóci się z ideą technologii hydrofobowej. Powłoka może spowodować, iż nasze wycieraczki zaczną piszczeć, zgrzytać bądź zostawiać smugi. Kontrowersyjne wydaje się również prawidłowe działanie niewidzialnej wycieraczki jedynie pod wpływem rozwijania odpowiedniej prędkości. Gdy nasze tempo jest raczej spacerowe, bądź opiera się głównie na staniu w korkach, nie wydobędziemy z niewidzialnej wycieraczki całości tkwiącego w niej potencjału. Jeśli jesteśmy zadowoleni z działania tradycyjnych wycieraczek, może należy dokładnie przemyśleć nałożenie tej niewidzialnej na przednią szybę. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku szyb bocznych, tylnej, lusterek oraz reflektorów. Na tych powierzchniach nanotechnologia hydrofobowa wydaje się strzałem w dziesiątkę. Pozostają one dłużej czyste i przejrzyste, nawet przy dużych opadach, a w zimie łatwiej usuniemy z nich lód i szron.

Decyzja o zastosowaniu niewidzialnej wycieraczki to kwestia przeanalizowania wszystkich za i przeciw oraz wybrania najlepszej opcji. Bez względu na to, czy technologia ta przypadnie nam do gustu czy też nie, najważniejszym kryterium wyboru powinna być troska o bezpieczeństwo na drodze i poczucie odpowiedzialności za wszystkich jej użytkowników.  
ALCAAMiOBLOOMBOSCHDENSOFLASHHEYNERNEGOTTIVALEO

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką prywatności.

Zamknij